Mój Boniek

Oprawa: Miękka
Strony: 285
Autor: Jacek Sarzało
Wysyłka 24H
Opcje dostawy - 8,99 zł
8,99 zł
Paczkomat InPost
11,00 zł
Kurier Inpost
14,99 zł
Kurier Inpost pobranie
11,99 zł
Paczkomat Inpost pobranie
Produkt: dostępny 24h
Ilość
13,00 zł
oszczędzasz 40%
Cena7,80 zł
Do koszyka
Dodaj do ulubionych
Opis
Opinie
"Boniek od wszystkiego w swoim świecie ma zaufanych od lat umyślnych, którzy pilnują, by nie stała mu się finansowa krzywda. On co najwyżej rzuca pomysł, nadzoruje początki realizacji, po czym przechodzi do następnego projektu. Cały czas pozostając w decyzyjnym centrum wydarzeń, bo to jest jego priorytetem. Jest mistrzem rozpalania, nie podtrzymywania ognia. Woli być niż mieć. Zwłaszcza że wszystko już ma.
Michał Tomczak, kiedyś przewodniczący wydziału dyscypliny PZPN, prawnik, który rozpoczął hurtowe karanie polskich klubów za udział w aferze korupcyjnej, otwarcie powiedział mi w wywiadzie, że nie wierzy, by Zbigniew Boniek nie wiedział, że Widzew ustawiał mecze. Będę szczery — ja też nie wierzę, choć dobrze wiem, że nie jest to kwestia wiary, lecz twardych dowodów, których nie ma i raczej nigdy już się nie znajdą.
Wiem za to również, że wbrew temu, co próbowano nam wmówić, Wojciech Sz. nie był jedyny w klubie, który wiedział o korupcji. Jeden z długoletnich działaczy bezrefleksyjnie opowiedział mi kiedyś anegdotę, jak to przed meczem Widzewa podszedł do niego bliżej nieznany gość z hasłem: „pozdrowienia od smoka wawelskiego”. Co oznaczało, że to właśnie on jest wysłannikiem prowadzących spotkanie sędziów z Krakowa i właśnie zjawił się po umówione pieniądze w zamian za wygraną Widzewa.
Działacz Widzewa z lat 70. zmieścił całego Zbigniewa Bońka w jednym zdaniu: „To jedyny człowiek na świecie, który w tej samej chwili co innego mówi, co innego myśli i co innego robi”.